niedziela, 24 lipca 2016

Wegańskie urodziny - 6 przekąskowych pomysłów!


 
Hmmm... Od czego by tu zacząć? Cóż, Wasza Vegan Rebelka starzeje się. Wczoraj odbyła się impreza z okazji jej piętnastych (!) już urodzin. Wielu nastolatkom bardzo śpieszno do dorosłości - ja nie jestem w stanie tego zrozumieć. Bycie dzieckiem to przecież najlepsze co przydarza się w życiu! Ten okres nie musi wcale trwać 12-18 lat. Wiele dzieci pracuje. Wiele jest dzieci wyższych od "dorosłych". Wiele dzieci ma dzieci. Wiele dzieci zachowuje się bardziej odpowiedzialnie od "dorosłych". Wiele dzieci jest w związku małżeńskim. Pamiętajcie więc, że wygląd i rola społeczna nie definiują Waszego wieku. Określa go to, czy potrafimy cieszyć się z pierdółek, czy potrafimy się śmiać i czy potrafimy marzyć. Jeśli straciliście te umiejętności, to z całego serca życzę Wam, abyście niczym dawniej w szkole, nauczyli się na 5+ z powrotem tych trzech przedmiotów, których niestety w żadnej podstawówce ani gimnazjum nie wykładają - radości, śmiechu i myślenia o niebieskich migdałach.


Martynka lat siedem.

Martynka lat piętnaście.

Jak widzicie, w ciągu tych ośmiu lat z zewnątrz nie zmieniłam się prawie w ogóle (tort też taki księżniczkowy jak na zdjęciu numer jeden) - natomiast "w środku" pozostałam identyczna!

Przechodząc już do sedna dzisiejszego postu i kończąc filozofowanie - czym uraczyć gości na wegańskiej imprezie z okazji naszego starzenia się? Pod spodem zamieszczam 5 jedzeniowych propozycji, które wyglądają mega efektownie, są w 100% roślinne i jednocześnie super smakują!

1. Tort
Absolutny must-have każdego jubilata. W większych miastach istnieją wegańskie cukiernie - na prowincji typu Piotrków Trybunalski weganie muszą radzić sobie sami. To wcale nie takie trudne i pracochłonne - mi bynajmniej pieczenie tortów sprawia masę radości! Tak w ramach ciekawostki, zobaczcie jak zmieniały się moje urodzinowe popisy cukiernicze w ciągu trzech lat:

2014 - wstyd mi trochę - murzynek.

2015 - zaszalałam, zrobiłam aż dwa - tort Oreo i czekoladowy przekładany kremem z awokado.

2016 - moja najnowsza duma - pięciowarstwowiec przekładany konfiturą wiśniową, masłem orzechowym i bitą śmietaną kokosową.

Podstawą każdego tortu jest lekki, puszysty biszkopt - tu nie podam Wam przepisu idealnego, ponieważ jeszcze takiego nie znalazłam. Moje jak dotąd były zbyt ciężkie i niewyrośnięte, aby się nimi chwalić. Aby blaty nie były suche, nasącza się je mocną herbatą lub (w wersji dla dorosłych, oczywiście tylko w znaczeniu formalnym) alkoholem. Między każdą warstwę kładziemy dżem, konfiturę, masło orzechowe, owoce lub kremy, jakie tylko nam się wymarzą - muszą jednak spajać poszczególne piętra. Wierz pokrywamy ubitą śmietaną kokosową (idealnie ubija się schłodzona, twarda część mleczka kokosowego z Lidla) lub samodzielnie wykonanym lukrem plastycznym. Mile widziane są śmietanowe wzorki wykonane przy pomocy szprycy cukierniczej. Dla ozdoby można tort barwić i ozdabiać sklepowymi perełkami i posypkami - uwaga na odzwierzęce składniki typu szelak i koszenila! Tort wykonujemy dzień wcześniej i przechowujemy w lodówce w pojemniku na ciasto lub na paterze.

2. Szaszłyki owocowe
Jasne, można postawić na stole zwykły półmisek z owocami, ale takie szaszłyki wyglądają dużo bardziej efektownie! Na wykałaczki możemy nadziać praktycznie każde owoce, ale pamiętajmy, że jabłka, gruszki i banany szybko ciemnieją, dlatego kroimy i nabijamy je tuż przed podaniem i zjedzeniem. Całość możemy polać roztopioną czekoladą!


3. Lody
Bardzo się przydają, jeśli urodziliście się latem. Polecam kremowe lody na patyku, które są nieinwazyjne w przygotowaniu i sprawiają dużo radości przy jedzeniu. Genialny przepis na malinowo-czekoladowe lody ze zdjęcia już wkrótce na blogu -trzymajcie rękę na pulsie, są niesamowite!


4. Pizza
Koniecznie domowej roboty, z wegańskim serem! Ostrzegam już na początku przed Vege Plastrami z Polsoi - ten wyrób za żadne skarby się nie stopi, zamieni się za to w chrupiące krakersy - no ale co kto lubi. Świetnie za to sprawdza się Violife for pizza. Tak łudząco przypomina krowi oryginał, że nietrudno go z nim pomylić! Najlepsza rekomendacja? Moje koleżanki, wcześniej przerażone wizją spożycia mojego włoskiego placka, potem skuszone zapachem rozchodzącym się po domu, zjadły prawie wszystko w 5 minut. Kwestia numer dwa - postawcie na prostotę. Wiele osób nienawidzi na pizzy oliwek, cebuli, kukurydzy i ananasa, dlatego na połowę połóżcie ewentualnie pieczarki, a drugą część zarezerwujcie dla samego sera.


5. Mrożone miniserniczki wiśniowe
Lodowe, eleganckie i kremowe - no cud miód (okej, syrop klonowy). Przeczytajcie ten post - tam znajdziecie przepis i opis, przez który ślinka Wam pocieknie.


6. Kanapki z masłem orzechowym i bananem
Na punkcie bananów i masła orzechowego mam bzika, jak sami wiecie, jeśli czytacie mojego bloga regularnie. A takie kanapeczki to po prostu spełnienie moich marzeń - są urocze, łatwe w przygotowaniu i pyszne.