sobota, 22 lipca 2017

Krówki z ciecierzycy idealne (wegańskie, bezglutenowe)


Uwaga! Jest to przepis niezwykle przeze mnie "dopieszczony", testowany i zmieniany po dziesięć razy, obecnie naprawdę idealny. Jestem z niego bardzo dumna.

Krówki kojarzą mi się z domem moich dziadków. 10 lat temu, czyli za moich przedszkolnych czasów, chodziłam z babcią do pobliskiego sklepu osiedlowego, gdzie sprzedawano cukierki na wagę. Zawsze kupowałyśmy torebkę miętówek, "kukułek" oraz ciągutek, które przeklina każdy dentysta. Słodycze (wraz z cukierniczką, którą potrafiłam opróżnić solo) chowane były do kredensu w salonie i przechowywane w ciężkiej, szklanej, misternie zdobionej ruskiej misie, która była zapewne zdobyczą przywiezioną z wypraw na wschód w latach 80. Całe szczęście byłam wtedy jeszcze niższym kurduplem niż teraz, który do klamek tej szafki nie dosięgał i to sprawiło, że obecnie posiadam kompletne uzębienie. Niewiele mierzyłam i ważyłam, ale potrafiłam sprawić, że przez chwilę nieuwagi dziadków, w tym rosyjskim szkle znaleźć można było już tylko same papierki z wesołą krasulą szamiącą mniszki lekarskie. Ależ nostalgiczny wstęp.
Lubię w kuchni wracać do dzieciństwa - odtwarzanie przepisów i smaków z lat beztroski i zabawy, przenosi mnie w jakimś stopniu do tamtych czasów.

Krówki zrobione pod moje dzisiejsze (wegańskie i bezcukrowe) potrzeby są nieco inne w smaku, ale tak samo dobre, jak te kupowane na wagę. Mniej w nich zamulającej słodyczy, więcej kruchości. Druga różnica tkwi w pro i anty-zdrowotnych właściwościach użytych do ich wyrobu składników. Mleko skondensowane, cukier i masło? W tym momencie dietetycy dostają staną przedzawałowego. Lepiej się nie denerwować i spojrzeć niżej, na moją recepturę. Ciecierzyca, orzechy, olej kokosowy, daktyle, kakao - solidna dawka roślinnego białka, zdrowych tłuszczy, "dobrych" węglowodanów oraz kompleksowy pakiet witamin i minerałów!



 Moje rady:
- lepiej użyć samodzielnie ugotowanej ciecierzycy, jednak ta z puszki również podoła. Tylko pamiętajcie, aby porządnie ją przepłukać (zalewa zawiera sporo soli);

1 krówka:
56 kcal
7,5 g węglowodanów
3 g tłuszczu
2 g białka
  
Składniki:
- szklanka ciecierzycy ugotowanej w niesolonej wodzie
- 4 kosteczki gorzkiej czekolady
- płaska łyżka oleju kokosowego
- 2 łyżki masła orzechowego
- łyżeczka kakao
- 20 suszonych daktyli
- garść orzeszków ziemnych

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej wraz z olejem. Daktyle siekamy na drobne kawałki. Orzeszki siekamy ostrym nożem. Wszystkie składniki (oprócz orzeszków) wrzucamy do mocnego blendera i miksujemy na jak najbardziej gładką masę. Krówka na początku będzie bardzo kleiła się do rąk, więc wkładamy ją na pół godziny do zamrażalki. Po tym czasie wyjmujemy, dodajemy do niej posiekane orzeszki, mieszamy wszystko rękoma. Lepimy bryłki przypominające kształtem kupne krówki i zawijamy w kawałki papieru do pieczenia. Wkładamy na ok. 4 godziny do lodówki.