O mnie



 Dzień dobry, witam na moim blogu - miejscu, które tworzę sama od września 2015 roku! Mam na imię Martyna, urodziłam się 16 lat temu w województwie Łódzkim, gdzie mieszkam do chwili obecnej. Jestem jednocześnie weganką i akrobatką, co inspiruje mnie do publikowania postów o takiej tematyce na mojej stronie.
 Nie jestem niestety dobra w tworzeniu stron internetowych o pięknej szacie graficznej, prosiłabym więc o wyrozumiałość, gdy będziecie przeglądać wpisy otoczone dość kiczowatym układem strony. Tak samo jak w fotografii, staram się jednak rozwijać także informatycznie, kiedyś więc czytając Vegan Rebel będziecie, mam nadzieję, cieszyć również oko.
 Tematem diety roślinnej zaczęłam interesować się 4 lata temu. W miarę dojrzewania oraz coraz większej potrzeby ukierunkowania swoich poglądów i życiowych priorytetów, zaczęłam postrzegać mięso jako produkt, który nie do końca "jest w porządku". Podejrzewam, że wówczas w moim własnym słowniku, nie było takiego wyrazu jak "wegetarianizm". Początki to nieśmiałe odmawianie zjedzenia kotleta podczas niedzielnego obiadu u babci, wyciąganie kurczaka z talerza rosołu i rozbieranie kanapek z szynką. Podczas wakacji jedzenie jednak wygodnych kabanosów, parówek oraz barowych hamburgerów. Słowa rodziny: "Zjedz mięsko, zostaw ziemniaki", wypowiadane coraz częściej przy posiłku.
 Na stołówce w pewnym górskim pensjonacie, gdy marudziłam nad kotletem schabowym, siedząca obok pani zażartowała, że jestem chyba wegetarianką. Tego wieczoru, z wielkim zainteresowaniem przeszukiwałam internet wpisując to hasło w wyszukiwarkę. Gdy wróciłam do domu, wkroczyłam na ścieżkę wojenną ze swoją mamą. Wojna domowa trwała niemal rok, zanim uzyskałam upragnioną wolność i oficjalnie zostałam "wege". Był to zarówno moment, kiedy stawiałam pierwsze kroki w kuchni - nie potrafiłam z początku zrobić nawet tostów! Potrzeba roślinnego pożywienia zmusiła mnie do nauki gotowania, a właściwie pieczenia (kochałam od zawsze słodycze)... Nigdy nie przypuszczałam, że stanie się to moją największą życiową pasją. Naturalną koleją rzeczy było przejście na weganizm, ponieważ robiłam to wszystko ze względu na zwierzęta i robię jeszcze gorliwiej do chwili obecnej, począwszy od stycznia 2015 roku.
 Po drodze przyplątała się druga życiowa pasja, czyli akrobatyka. Zaczęłam uprawiać ten sport bardzo późno, zważając na fakt, że większość gimnastyczek stawiaja pierwsze kroki na treningu mając lat 5, a nie prawie 14... Dzięki wielkiej determinacji udało osiągnąć mi się poziom, jaki możecie oglądać na zdjęciach na blogu i fanpejdżu.
 Twórczym zwieńczeniem tej historii jest założenie bloga. Moją misją jest pokazanie Wam, że weganizm potrafi pięknie odmienić życie, że dzieci i młodzież na diecie roślinnej to nie wychudzeni anemicy, a pełne energii młode osoby, które bez żadnych przeszkód mogą uprawiać sporty wyczynowe! Zgłębiając się w treść Vegan Rebel zobaczycie, że przesycony jest on ciastami, tortami i innymi słodkimi wypiekami. Tak, to przede wszystkim blog cukierniczy! Zachęcam Was do odwiedzania mnie i nauki tego, czego jestem w stanie Was nauczyć - zdrowych, roślinnych wypieków oraz umiejętności znalezienia w sobie życiowej pasji!
Martyna Białowąs