czwartek, 9 czerwca 2016

Recenzja masła orzechowego Active firmy Primavika

Od czasu kupna masła orzechowego enerBiO w Rossmann'ie, jadłam oprócz niego tylko swoje własne, wyrabiane w domu. Trudno było mi dostać wyrób, który spełniałby moje standardy, czyli: zawierałby tylko orzechy, a już na pewno w składzie nie mogłabym znaleźć soli, cukru czy olej palmowego oraz posiadałby przyzwoitą cenę. Uznałam, że masło fistaszkowe lepiej zrobić samemu - z pożytkiem dla zdrowia i portfela. Jak prawie każdemu dzisiaj, brakuje mi jednak często czasu. Obieranie i miksowanie zawsze trochę go kradnie, dlatego w krytycznych momentach sięgam po masło orzechowe Active z firmy Primavika, które spełnia moje wysokie wymagania. Przeczytajcie, jak je oceniam!

Masło orzechowe Active z firmy Primavika

Opakowanie:
Uważam, że etykietka posiada bardzo gustowną i zachęcającą grafikę. "Sportowa" czcionka oraz postaci uchwycone w momencie uprawnienia różnych dyscyplin, dają jasny komunikat, że jest to produkt skierowany do osób aktywnych fizycznie. Dobry chwyt marketingowy, ponieważ teraz "bycie fit" jest bardzo modne.
Podoba mi się spora gramatura - w słoiku znajduje się 470 g masła, ekonomicznie! Nie potrafię zrozumieć jednak, dlaczego producenci obdarzyli go plastikową nakrętką. Gdyby nie to, idealnie przydałby się do wekowania buraków lub
wegańskiego spaghetti.
Na etykiecie znajdziemy przydatną informację - ile kalorii i składników odżywczych znajduje się w łyżce naszego produktu, czyli porcji. Dla fit części społeczeństwa to spore udogodnienie, ponieważ nie zmusza ich to do ważenia, a następnie obliczania makro.

Skład:
100% orzeszków - 100% punktów w tej kategorii! Tego właśnie szukałam! Takie masełko możemy jeść bez wyrzutów sumienia, to zdrowy i dobrej jakości produkt pozbawiony wypełniaczy i poprawiaczy, jakimi często są cukier, sól i olej. Dzięki temu ma sporą gęstość odżywczą. Czy wiecie, że dodając do porannej owsianki zaledwie łyżkę tego masła, doładujecie ją dodatkowymi 6,5 gramami białka? Po takim śniadaniu można śmiało iść na siłownię.

Smak, konsystencja:
Tutaj nastąpiła eksplozja zachwytu. Orzechy użyte do produkcji tego masła były chyba naprawdę dobrej jakości, ponieważ mimo samych fistaszków w składzie, ma obłędny, wyrazisty smak. Naprawdę, jeśli sądzicie, że nie potrafilibyście zjeść całego słoika, to bardzo się mylicie - ono nie jest mdłe! Sporo do ogólnego wrażenia daje również sama konsystencja. Nie jest jednolita i lejąca, lecz nie posiada też dużych grudek, które irytują nas podczas smarowania kanapek. W masie znajdują się takie mikro odłamki orzeszków, które nieinwazyjnie nadają całości chrupkości. Bardzo dobrze przemyślane!

Dostępność: Alma, Real, Piotr i Paweł.

Cena: ok. 11 zł.

Punkty: nie mam zastrzeżeń - 10/10.