niedziela, 23 października 2016

Gorące smoothie śniadaniowe


Smoothie kojarzy nam się z owocami i szpinakiem w płynnej postaci. Chyba każdy przyzna mi rację, jeśli stwierdzę, że ten napój to jedzeniowy hit na całym świecie od co najmniej roku. Na Instagramie znajdziemy miliony zdjęć hipsterskich słoików ze słomką, wypełnionych (najczęściej) zielonym płynem. Cieszę się, że zdrowe pokarmy stają się modne, ale nie jestem w stanie zrozumieć, jak takie coś może zastąpić np. śniadanie... Myślę, że nawet gdyby mój koktajl składał się z dziesięciu bananów, minęłaby godzina od takiego "posiłku" i już zrobiłabym się głodna. Dlatego właśnie powstał ten przepis.


Chciałoby się czasem użyć blendera, ale zmiksowane owoce trawię z zawrotną prędkością. Wyszłam naprzeciw swoim oczekiwaniom i stworzyłam smoothie z...mleka, płatków i masła orzechowego. Jest świetne szczególnie zimową porą, ponieważ nie wychładza organizmu w przeciwieństwie do klasycznych koktajli.

Kolejna zaleta? Można dorzucić do niego ulubione owoce/orzechy/pestki i wyjadać łyżeczką, ponieważ jest tak bajecznie gęste i kremowe, że aż z budyniem można pomylić. Nie dajcie się zwieść - przed podgrzaniem w rondelku masa będzie bardzo wodnista, ale po umieszczeniu na kuchence i zagotowaniu, niczym za dotknięciem magicznej różdżki... Zobaczycie sami, jak już je zrobicie!



Składniki:
- 300 ml niesłodzonego mleka (np. ryżowego, migdałowego)
- 1/2 szklanki płatków owsianych
- kropelka aromatu waniliowego
- 2 łyżki kakao
- 2 świeże daktyle lub 2 łyżki syropu klonowego
- łyżka masła orzechowego

Wieczorem wszystkie składniki wrzucamy do blendera kielichowego. Rano dokładnie blendujemy, aby zniknęły wszystkie grudki. Masę przelewamy do rondelka i podgrzewamy, aż zacznie wrzeć. Od zagotowania gotujemy jeszcze przez 1 minutę, cały czas mieszając. Przelewamy do miseczki/słoiczka/kubeczka i posypujemy pokruszoną czekoladą/ziarnami kakao. Jemy na gorąco!